Kluczem do praktycznie wszystkich naszych danych osobowych jest skrzynka e-mail. Sieciowe konto pocztowe zbiera informacje z banku, dostawcy internetu i telewizji, hasła do kantoru internetowego i usług bankowości elektronicznej, programów lojalnościowych i innych. Mimo to do ochrony danych logowania do konta e-mail nie przykładamy takiej wagi, jak do powyższych. Może to się na użytkownikach sieci zemścić.

Kwestia bezpieczeństwa jest tym ważniejsza, że bardzo częste są różnego rodzaju ataki, pozornie niegroźne. Celem takich ataków może być profil na portalu społecznościowym lub – jak pokazują najnowsze doniesienia – konta pocztowe Google. Użytkownicy popularnej skrzynki pocztowej padli ofiarami ataku phishingowego, który miał na celu zdobycie ich danych logowania.

Powodem zamieszania jest wiadomość, która sprawia wrażenie wysłanej od Google z informacją, że w ciągu doby dane konto e-mail będzie wyłączone. Aby podtrzymać żywotność skrzynki i dodatkowo zwiększyć jej pojemność, należy – rzecz jasna – kliknąć w podany link i zalogować się na stronie identycznej względem strony logowania do konta Google. Oczywiście po kliknięciu „Sign in” nasze dane lądują w bazie cyberprzestępców. Do czego dokładnie hackerzy zyskują dostęp? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Google nie ustosunkowało się jeszcze do sprawy. Dziwi to tym bardziej, że atak sforsował ich – dotąd funkcjonujące bardzo dobrze – zabezpieczenia, a brak spamu zawsze był chlubą Gmaila. Nawet po kliknięciu w fałszywy link można rozpoznać, że za sprawą nie stoi Google. Jak zwykle warto śledzić protokół, który nie wykaże protokołu szyfrowania SSL (data: zamiast https://).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.