NIK o bezpieczeństwie w cyberprzestrzeni

Cały świat musi poradzić sobie z dylematem, jakim jest dysonans między literą prawa a wymogami regulacji dotyczących nowych mediów. W ramach kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli wykazano, że Polska ma w tej sferze znaczne problemy.

W związku z migracją wszystkich niemal sfer życia do sieci, niezbędne jest powołanie państwowego, specjalistycznego ośrodka, który miałby regulować i opiniować bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni w naszym kraju. W internecie kupujemy wszystko – od produktów spożywczych, przez odzież i kosmetyki, aż po waluty. Online dostępne są usługi bankowe oraz doradcze. W ramach weryfikacji tożsamości i wiarygodności użytkownika, dokonywania przelewów czy zarządzania danymi internautów niezbędne jest przedstawienie wytycznych i kontrolowanie ich wdrażania. NIK obecną sytuację, wywołaną brakiem tego ośrodka, nazywa paraliżem i nie sposób nazwać to nazewnictwo przesadą.

Najwyższa Izba Kontroli doceniła i wyróżniła też zjawiska pozytywne, Izba zwraca jednak uwagę, że są one jednak w mniejszości wobec rażących niekiedy zaniedbań i nie omieszkał wskazać winowajców tego stanu rzeczy. Zdaniem NIK za niewłaściwą ochronę bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni odpowiadają zaniechania ze strony Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Urzędu Komunikacji Elektronicznej i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Z wnioskami NIK nie sposób się nie zgodzić. Obowiązkiem państwa jest dawanie przykładu i zapewnianie obywatelom odpowiednich narzędzi do zapewnienia bezpieczeństwa, szczególnie w tak nowym i stale zmieniającym się medium, jakim jest internet.

Z wnioskami NIK można zapoznać się na stronie internetowej Izby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.