Facebook przechodzi przez dziwny okres. Z jednej strony, akcje społecznościowego giganta idą stale w górę. Z drugiej – PR portalu jest mocno nadszarpnięte: niedawno upubliczniono eksperyment, jakiemu facebook poddał swoich użytkowników, w ramach którego badano, jak można sterować ludzkimi emocjami. Dodatkowo portal społecznościowy od paru lat znajduje się na celowniku pewnego austriackiego studenta prawa.

Max Schrems, bo tak nazywa się miłośnik prawa, pozwał facebooka o niewłaściwe zarządzanie danymi osobowymi. Co więcej, zachęca innych użytkowników do przyłączenia się do pozwu zbiorowego na stronie www.fbclaims.com. Zdaniem Schremsa każdy użytkownik może liczyć na pół tysiąca euro odszkodowania (biorąc pod uwagę kurs euro, to dużo więcej niż jedna wyplata z płacy minimalnej w Polsce – niemal 2100 zł).

Na pomysł Schrems wpadł trzy lata temu, kiedy poprosił o wszystkie dane, jakie facebook przetrzymuje o nim. Studiując 1222 strony dokumentu, jaki w zamian otrzymał, doszedł do wniosku, że portal robi to bezprawnie. Po skargach do inspektorów danych osobowych i sądów, przyszedł czas na pozew do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zdaniem Maxa Schremsa, portal Marka Zuckerberga jest winien oddania zgromadzonych danych Amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa (słynnej, choć niesławnej NSA). Po skardze do Trybunału złożył równiez zawiadomienie do wiedeńskiego sądu, by ten wszczął niezależne postępowanie w sprawie naruszenia bezpieczeńśtwa danych osobowych przechowywanych przez serwis.

Sprawa Schremnsa póki co ma rangę ciekawostki, ale jeśli wielu facebookowiczów dołączy się do jego sprawy, największy portal społecznościowy może mieć poważne problemy. Zuckerberg chwali się liczbą 1.3 miliarda użytkowików. Wartość samego serwisu jest natomiast szacowana na niecałe 53 miliardy dolarów. Zatem aby facebookowi skończyły się pieniądze, wystarczy, że 106 milionów jego użytkowników dołączyło się do pozwu (zakładając oczywiście, że Schrems sprawę wygra). To tylko 8% wszystkich użytkowników. Mimo wszystko najbardziej prawdopodobna jest ugoda. Jest to jednak dobra okazja do przypomnienia sobie, jak wieloma informacjami dzielimy się z mediami społecznościowmymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.