Amerykanie uczą się gry w karty. Na własnych błędach

Nie milkną echa zeszłorocznego wycieku danych kart kredytowych z systemów domu handlowego Target. Wykradziono wówczas 40 milionów numerów kart kredytowych, które trafiły na czarny rynek. Warto pamiętać, że atak przypadł w czasie okołoświątecznym, zatem łupem mogły paść nie tylko karty amerykańskich banków, ale też te prowadzone w innych kursach walut. Wszystko umożliwiły paski magnetyczne – nieco archaiczna dziś metoda zapisywania danych na plastikowych nośnikach pieniędzy. Amerykanie powoli szykują się do wprowadzania koniecznych zmian.

To, co nad Wisłą jest znane jako zwykła „karta z chipem”, w rzeczywistości nazywa się standardem EMV. Skrót odnosi się do trzech organizacji płatniczych: Europay, MasterCard i Visa. Technologia weryfikowania tożsamości właściciela karty przez sczytanie danych z elektronicznego chipa, a następnie zatwierdzenie transakcji kodem PIN, została opracowana przez te dwie ostatnie firmy, które na naszym rynku są dostawcami większości kart płatniczych. EMV sprawia, że technologicznie nietrudny atak zwany skimmingiem, polegający na sczytaniu danych z paska magnetycznego karty, jest niemożliwy. Standard opracowano w 1994 roku i od tego czasu jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem zapewniającym bezpieczeństwo środków na karcie płatniczej.

Trudno określić, dlaczego Amerykanie nadal korzystają z kart wyposażonych w pasek magnetyczny. Można się tylko domyślać, że „przespali” moment, gdy trzeba było to zrobić natychmiast, natomiast później rozrośnięty system bankowy USA sprawił, że dostosowanie infrastruktury do potrzeb ponad 300 milionów ludzi w krótkim czasie byłoby bardzo drogie i bardzo trudne. Nie tylko chodzi o wyprodukowanie i dostarczenie Wobec wycieku Target nie można było jednak przejść obojętnie i, jak się okazuje, stanowił on swego rodzaju znak czasu. Znak, że czas się przenieść na karty wyposażone w elektroniczny chip i zabezpieczane kodem PIN.

Natomiast według najnowszych danych już 86% instytucji finansowych w Stanach Zjednoczonych zaplanowało wprowadzenie kart wykorzystujących standard EMV w ciągu najbliższych dwóch lat. Przyjęcie nowego systemu rozpocznie się z początkiem przyszłego roku i potrwa około trzech lat. Amerykanie zdają się być świadomi faktu, że po kieszeni dostaną wszyscy: banki wydające karty, organizacje produkujące i dostarczające nośniki, oraz firmy zapewniające terminale. Wobec dowiedzenia nieszczelnego systemu zabezpieczeń starych kart, nie mają one jednak wyboru. Szczególnie że wyciek Target dotyczył wszystkich 71. instytucji, które wzięły udział w badaniu. Dziś 61 (86%) z nich deklaruje migrację na standard EMV. Dwa lata temu współczynnik ten wynosił tylko 50 procent.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.